Marisqueiras, ryby i portugalska morskość
O Palácio

O Palácio to wielka lizbońska marisqueira, miejsce z tych, do których wraca się nie po nowość, tylko po pewność, że znowu będzie znakomicie. Tu liczą się świeże owoce morza, grill, masło, oliwa i długie biesiady bez pośpiechu.
Co zjedzono: właściwie cały morski alfabet: krewetki à guilho, małże, percebes, sapateirę, navalheirę, kraba pająka, homary, langusty, langustynki, grillowanego bacalhau, solę, wrakonia, arroz de marisco, sałatkę z ośmiornicy, stek z polędwicy i nawet rozkolce farbiarskie. To lokal nie na jedno danie, tylko na ucztę.
Adres: Rua Prior do Crato 142, Alcântara.
Ramiro

Ramiro to jedna z najsłynniejszych lizbońskich marisqueir, legenda seafoodu i obowiązkowy punkt dla wszystkich, którzy chcą wejść w portugalski świat skorupiaków z pełną mocą. To miejsce głośne, żywe i zbudowane wokół produktu.
Co zjedzono: sapateirę, czyli sałatkę z mięsa kraba podaną w pancerzu. To dokładnie ten rodzaj morskiej klasyki, dla którego takie lokale istnieją.
Adres: Avenida Almirante Reis 1-H, Intendente.
Solmar

Solmar to historyczna cervejaria przy Portas de Santo Antão, z dużą salą, miejskim rozmachem i mocnym profilem rybno-owocowo-morskim. To jeden z tych starych centralnych adresów, które od lat bronią się tradycją.
Co zjedzono: krewetkę tygrysią. Wielką, soczystą i dokładnie taką, jakiej oczekuje się od klasycznej portugalskiej marisqueiry.
Adres: Rua das Portas de Santo Antão 106/108, Restauradores.
Sea Me

Sea Me to jeden z najbardziej charakterystycznych nowoczesnych adresów rybnych w Lizbonie, łączący marisqueirę, petiscarię i wyraźny ukłon w stronę Japonii. To lokal, który pracuje na rybie precyzyjnie, ale bez utraty portugalskiego charakteru.
Co zjedzono: prego z tuńczykiem, nigiri z grillowaną sardynką i okładniczki w białym winie. Trzy dania, które bardzo dobrze pokazują styl miejsca: morski, nowoczesny i pomysłowy.
Adres: Rua do Loreto 21, Chiado; dodatkowo pojawia się też stoisko w Mercado da Ribeira / Time Out Market.
Sinal Vermelho

Sinal Vermelho to klasyk Bairro Alto, lokal z mocnym profilem rybnym i bez potrzeby gonienia za modami. To miejsce dla tych, którzy chcą usiąść do portugalskiej kuchni morskiej w wersji konkretnej i bezpretensjonalnej.
Co zjedzono: grillowaną ikrę morszczuka, stek z tuńczyka, bacalhau à lagareiro i smażoną ośmiornicę z sercówkami i ziemniakami. Wszystko tu sprowadza się do jednego: świetnego surowca i trafionej obróbki.
Adres: Rua das Gáveas 89, Bairro Alto.
BaixaMar

BaixaMar to współczesna marisqueira w rejonie Rua dos Bacalhoeiros, nastawiona na ryby i owoce morza w formie bardziej nowoczesnej niż stara szkolna cervejaria. To dobry adres na centralną Lizbonę bez turystycznego nadęcia.
Co zjedzono: wolno gotowaną ośmiornicę. Danie proste, ale podane tak, żeby cała uwaga mogła iść w teksturę i czysty smak.
Adres: Rua dos Bacalhoeiros 28B, Baixa / okolice Sé.
Maria Catita

Maria Catita to śródmiejski lokal nastawiony na portugalską kuchnię w bardziej biesiadnym wydaniu, z kartą stworzoną pod wspólne siedzenie przy stole. To miejsce dla tych, którzy lubią duże dania i smak wywaru, sosu oraz morskiej obfitości.
Co zjedzono: cataplanę z langustą, owocami morza i rybami. Duży gar, dużo smaku i bardzo portugalskie podejście do wspólnego jedzenia.
Adres: Rua dos Bacalhoeiros 30, Baixa / okolice Sé.
Solar do Duque

Solar do Duque to tradycyjna restauracja przy Rua do Duque, osadzona w samym sercu starej Lizbony. To adres dla tych, którzy chcą zjeść portugalską klasykę w spokojniejszym, bardziej restauracyjnym rytmie.
Co zjedzono: ośmiornicę à lagareiro. Danie klasyczne, oparte na prostym, genialnym połączeniu ośmiornicy, oliwy, czosnku i ziemniaków.
Adres: Rua do Duque 67, Chiado.
Can the Can

Can the Can bierze portugalską kulturę konserw rybnych i robi z niej pełnoprawny koncept restauracyjny. To miejsce, które pokazuje, że świat puszek może być jednocześnie zabawny, elegancki i bardzo portugalski.
Co zjedzono: tasting platter i sakiewki z wędzonym węgorzem. To była próba podniesienia rzeczy z puszki i wokół puszki na wyższy poziom — bardzo udana.
Adres: Terreiro do Paço 82/83, Praça do Comércio.
Miss Can

Miss Can to niewielka petiscaria skupiona na konserwach premium i portugalskim stylu jedzenia „małych rzeczy z dużym smakiem”. To bardziej lekka przekąskarnia niż pełnowymiarowa restauracja, ale właśnie to jest jej siłą.
Co zjedzono: filety z makreli w oliwie z oliwek z tymiankiem i cytryną. Rzecz z pozoru bardzo prosta, ale idealna do takiego miejsca: bez przesady, za to z dobrym produktem.
Adres: Largo do Contador-Mor 17, Castelo / Alfama.
Menina Sardinha

Menina Sardinha to mały adres przy Campo das Cebolas, który już samą nazwą obiecuje konkretną specjalizację. To miejsce na prostą przyjemność z jedzenia ryby w mieście, które sardynkami stoi.
Co zjedzono: filety z sardynek z ryżem pomidorowym. Danie proste, bardzo portugalskie i dokładnie takie, jakie powinno się zamówić w lokalu o takiej nazwie.
Adres: Campo das Cebolas 40, Alfama / waterfront.
Nunes Real

Nunes Real to duża marisqueira, która stawia na ryby i skorupiaki w bardziej klasycznym niż modnym wydaniu. To lokal dla tych, którzy w seafoodzie szukają produktu, a nie kulinarnego teatru.
Co zjedzono: langustę. W takim miejscu to wybór idealny: luksusowy produkt, który broni się sam, jeśli tylko kuchnia niczego mu nie zepsuje.
Adres: Rua Rodrigues de Faria 103, LX Factory / Alcântara.
Enoteca de Belem

Enoteca de Belem brzmi jak miejsce, w którym wino i dobrze potraktowana ryba spotykają się w bardziej kameralnym, spokojnym formacie niż klasyczna marisqueira. To adres dla tych, którzy wolą ciszę i dokładność od zgiełku.
Co zjedzono: ośmiornicę z grilla. Przygotowaną perfekcyjnie, bez przeładowania dodatkami i z pełnym skupieniem na strukturze mięsa.
Adres: Travessa do Marta Pinto 10, Belém.
Oficina do Duque

Oficina do Duque to restauracja, która z prostych składników potrafi wyciągnąć coś nieoczywistego. To właśnie ten typ miejsca, w którym zwykła ryba nagle okazuje się jednym z najmocniejszych wspomnień z wyjazdu.
Co zjedzono: makrelę atlantycką. Ryba zwyczajna, ale podana tak, że zwyczajność zamieniła się w odkrycie.
Adres: Calçada do Duque 43A, Chiado / okolice Elevador de Santa Justa.
Cascais Remo

Cascais Remo to bardzo lokalny, prosty adres przy Praça da Alegria, z tych, które nie wyglądają jak wielkie odkrycie, dopóki nie przyjdzie na stół jedzenie. To restauracja bez pozy, za to z dużą sprawnością w kuchni.
Co zjedzono: kulbina z grilla. Ryba delikatna, subtelna i muśnięta smakiem rusztu dokładnie w takim stopniu, w jakim trzeba.
Adres: Praça da Alegria 13, okolice Avenida da Liberdade.
Paraíso Violeta — PRAWDOPODOBNIE ZAMKNIĘTA
Paraíso Violeta było lokalnym adresem w Ajuda, jednym z tych miejsc, które trzymają się bardziej dzielnicy niż miasta jako całości. Jeśli już nie działa, to szkoda właśnie takich prostych, własnych lokali.
Co zjedzono: sardinhas assadas. Czyli lizbońską klasykę w wersji, w której najważniejszy jest ruszt, tłustość ryby i smak lata.
Adres: Calçada da Ajuda 81, Ajuda.
Taberna dos Clérigos

Taberna dos Clérigos to stara tasca przy São Vicente, wpisująca się w najbardziej klasyczny, lokalny obraz Lizbony. To adres prosty, mocno zakorzeniony w codzienności dzielnicy.
Co zjedzono: sardinhas assadas. Najbardziej lizboński z możliwych wyborów, szczególnie w miejscu, które nie musi niczego udowadniać.
Adres: Calçada de São Vicente 10, Alfama / São Vicente.
Tiagu’s Restaurante

Tiagu’s Restaurante to mały lokal z okolic São Tomé, bardziej zapamiętany jako miejsce chwili i atmosfery niż jako wielka restauracyjna marka. Takie adresy najlepiej działają wtedy, kiedy wpada się do nich po prostu we właściwym momencie.
Co zjedzono: sardinhas assadas. Danie obowiązkowe podczas lizbońskich czerwcowych świąt i najlepsze tam, gdzie wszystko pachnie rusztem i ulicą.
Adres: Rua de São Tomé 46, Alfama.
Tu & Eu

Tu & Eu to bardzo lokalny, alfamowy adres, jeden z tych, które wyglądają tak, jakby były stworzone bardziej dla sąsiadów niż dla list „must eat in Lisbon”. To właśnie czyni je ciekawymi.
Co zjedzono: marynowane sardynki. Małą rzecz, ale bardzo dobrze oddającą charakter dzielnicy i samego lokalu.
Adres: Rua Adiça 58, Alfama.
O Eurico

O Eurico, dziś najczęściej kojarzone jako O Velho Eurico, to jedna z najbardziej znanych współczesnych tasc w centrum starej Lizbony. Lokal jest prosty, bezpretensjonalny i oparty na atmosferze „jak u kogoś”, a nie „na pokaz”.
Co zjedzono: ośmiornicę. Przygotowaną w punkt, bez sztuczek, za to z pełnym zrozumieniem produktu.
Adres: Largo de São Cristóvão 3, Mouraria.
Martinho da Arcada
Martinho da Arcada to instytucja, miejsce nierozerwalnie związane z historią Lizbony i z postacią Fernanda Pessoi. To adres, do którego idzie się nie tylko zjeść, ale też pobyć chwilę w ciągłości miasta.
Co zjedzono: ośmiornicę à lagareiro, doradę z grilla, robalinho i kanapkę z pieczonym mięsem. Najlepiej wypadają tu właśnie potrawy bardzo klasyczne, bo wtedy historia lokalu pracuje na korzyść całego doświadczenia.
Adres: Praça do Comércio 3, Baixa.
Zapata / Cervejaria

Zapata to stara cervejaria przy Poço dos Negros, z tych lokali, które nie potrzebują reklamy, bo ich siłą jest powtarzalność i smak. To miejsce bardzo lizbońskie w swoim prostym, dzielnicowym charakterze.
Co zjedzono: grillowanego granika. Opisanego po prostu jako absolutnie genialnego, a przy tak krótkiej recenzji to najlepsza możliwa rekomendacja.
Adres: Rua do Poço dos Negros 47, Santos.
Portugalska klasyka, tascas i codzienna Lizbona
Beira Gare — ZAMKNIĘTA

Beira Gare przez lata była jednym z najbardziej klasycznych adresów przy Rossio: szybkim, głośnym, miejskim i absolutnie bez zbędnych ozdobników. Jeśli już zniknęła, to wraz z nią kawałek codziennej Lizbony.
Co zjedzono: prego, bifanę, ośmiornicę po galicyjsku, salgados, couvert i torradę especial. Ale esencją tego miejsca były przede wszystkim proste buły z mięsem i piwo wypite przy zgiełku centrum.
Adres: Praça Dom João da Câmara 4/6, Rossio.
Café de São Bento

Café de São Bento to lizboński klasyk steakowy, lokal zbudowany wokół bife i słynnego, maślanego sosu. To restauracja, która nie musi gonić za nowością, bo od dawna ma własną legendę.
Co zjedzono: filet mignon. Miękki, soczysty i podany dokładnie tak, jak powinien być podany wielki lizboński stek.
Adres: Rua de São Bento 212, São Bento.
Bacalhau

Bacalhau to restauracja, która już samą nazwą deklaruje pełną wierność dorszowi i portugalskiej kuchni codziennej. To miejsce dla tych, którzy chcą zjeść klasykę bez ironii i bez dekonstrukcji.
Co zjedzono: bacalhau à Brás. Comfort food doskonały na spokojny wieczór: ryba, ziemniaki, jajko, oliwki i pietruszka w idealnych proporcjach.
Adres: Rua de São Paulo 170, Cais do Sodré.
O Frade

O Frade to mały, charakterystyczny lokal z kuchnią alentejańską, oparty bardziej na smaku i rytmie domowego stołu niż na restauracyjnej pompie. To jeden z tych adresów, w których prostota idzie w parze z wielką pewnością ręki.
Co zjedzono: sardynki escabeche. Lekkie, octowe, dobrze zbalansowane i bardzo dobrze wpisujące się w styl kuchni prostej, ale świadomej.
Adres: Calçada da Ajuda 14, Ajuda; dodatkowo stoisko w Mercado da Ribeira / Time Out Market.
Tasca da Esquina

Tasca da Esquina to nowoczesna tasca, czyli miejsce, które bierze portugalską kuchnię tradycyjną i podaje ją w bardziej autorskim, ale nadal bardzo czytelnym stylu. To adres dla tych, którzy chcą tradycji z lekkim przesunięciem.
Co zjedzono: bacalhau à Monção. Danie złożone, ale nadal zakorzenione w portugalskim smaku — z dorszem, cebulą, boczkiem i migas.
Adres: Rua Domingos Sequeira 41C, Campo de Ourique.
Adega dos Unidos

Adega dos Unidos to klasyczna churrascaria, czyli miejsce, w którym najważniejsze są grill, mięso i lokalny rytm dzielnicy. Taki adres nie udaje niczego więcej niż porządne miejsce na codzienny obiad — i bardzo dobrze.
Co zjedzono: pół kurczaka. Mocno przypieczona skórka, soczysty środek i ten prosty, dymny smak, dla którego chodzi się do takich lokali.
Adres: Rua Carlos Reis 24, okolice Praça de Espanha / Sete Rios.
Da Prata 52

Da Prata 52 to centralny adres na portugalskie tapas i małe talerze do dzielenia. To miejsce stworzone pod wspólne próbowanie wielu rzeczy zamiast jednego dużego dania.
Co zjedzono: risotto z ośmiornicą, stek z polędwicy wołowej, krewetki w mleku kokosowym i sardynki w tempurze. Taki miks najlepiej oddaje sens lokalu: różnorodność, tempo i lekkość.
Adres: Rua da Prata 52, Baixa.
Café do Rio

Café do Rio to burgerownia przy Campo das Cebolas, ale nie w fastfoodowym sensie tego słowa. To bardziej miejski lokal na dobrze potraktowane mięso między spacerem po centrum a kolacją nad Tagiem.
Co zjedzono: hamburger Alentejano. W tej wersji najważniejsze było samo grillowane mięso, a bułka pozostawała tylko praktycznym dodatkiem.
Adres: Rua da Alfândega 114, Campo das Cebolas / okolice Casa dos Bicos.
Regional do Salitre

Regional do Salitre to stara szkoła lizbońskiej tascy: miejsce, w którym ważniejsze od wystroju są codzienny rytm, domowa kuchnia i poczucie, że siedzi się bardziej „u kogoś” niż w restauracji. To właśnie takie adresy tworzą pamięć miasta.
Co zjedzono: sopę à camponesa. Zupę chłopską, prostą z definicji, ale w dobrym miejscu potrafiącą dać wszystko, czego potrzeba.
Adres: Rua do Salitre 109, okolice Avenida da Liberdade.
Leitaria Moderna

Leitaria Moderna to jedna z tych starych lizbońskich mleczarni-kawiarni, które przeżyły epoki i nadal niosą w sobie rytm dawnego miasta. To miejsce bardziej o atmosferze niż o kulinarnych fajerwerkach.
Co zjedzono: tostę mistę. Najprostszy możliwy klasyk śniadaniowo-przekąskowy, który w takim miejscu działa właśnie dlatego, że niczego nie udaje.
Adres: Rua São Cristóvão 37, Mouraria / Alfama.
Vontadinhas

Vontadinhas to oldschoolowa pastelaria-restauracja przy Rua Castilho, z tych adresów, które żyją bardziej codziennością okolicy niż turystycznym obiegiem miasta. Taki lokal najlepiej smakuje bez pośpiechu.
Co zjedzono: sopę alentejanę. Chłopską zupę z chleba, jajka, kolendry i czosnku, która dzięki dobremu wywarowi urosła do rangi dania naprawdę świetnego.
Adres: Rua Castilho 75A, okolice Marquês de Pombal.
Xiluba

Xiluba to churrasqueiria przy Avenida Almirante Reis, jeden z tych prostych adresów od codziennej portugalskiej kuchni, które trzymają miasto od środka. To lokal na konkretny obiad, nie na celebrację.
Co zjedzono: bitoque de vaca. Klasyczny portugalski zestaw ze stekiem, ryżem, frytkami i jajkiem sadzonym, czyli czysta szkoła codziennego jedzenia.
Adres: Avenida Almirante Reis 22-E, Anjos / Arroios.
Painel da Baixa

Painel da Baixa to bardzo centralny, prosty lokal przy Calçada do Carmo, nastawiony na niedrogą portugalską kuchnię codzienną. To typ miejsca, do którego nie idzie się po atmosferę, tylko po solidny, szybki posiłek.
Co zjedzono: sopę da pedra. Zupę, która właśnie w takich lokalach potrafi okazać się najmocniejszą pozycją całej wizyty.
Adres: Calçada do Carmo 8, Baixa / Rossio.
O Cantinho

O Cantinho to mały lokal przy Santa Marinha, z tych, które brzmią jak sekret dzielnicy, a nie marka. Najlepiej sprawdzają się tam drobne rzeczy, które nagle okazują się niezapomniane.
Co zjedzono: serek kozi w oliwie z oliwkami, posypany suszonym majerankiem. Drobiazg, ale taki, który potrafi całkowicie ustawić wizytę.
Adres: Rua Santa Marinha 10, Graça / okolice zamku.
Pinóquio

Pinóquio to klasyczna lizbońska cervejaria przy Restauradores, dziś już instytucja, kojarzona z dużą salą, tarasem i kuchnią, która nie boi się ani mięsa, ani ryb, ani sosu. To środek miasta w najbardziej dosłownym wydaniu.
Co zjedzono: jagnięcinę w sosie czosnkowym, krewetki, pica-pau, bacalhau no forno i polędwicę wieprzową z małżami oraz kolendrą. Zestaw bardzo dobrze pokazujący, jak szeroko ten lokal rozumie portugalską klasykę.
Adres: Praça dos Restauradores 79, Restauradores.
Corrupio

Corrupio to nowoczesny lokal portugalski, który bierze tradycję i lekko ją odświeża, nie odcinając się od korzeni. To dobry przykład miejsca, które jest współczesne, ale nie wydumane.
Co zjedzono: Brás with codfish loin. Wariację na temat bacalhau à Brás, bardziej precyzyjną i świeższą, ale nadal czytelną jako portugalski klasyk.
Adres: Rua Moeda 1 F/G, Cais do Sodré.
Petiscaria Ideal

Petiscaria Ideal to lubiany adres w Santos, zbudowany wokół petiscos, dzielenia talerzy i atmosfery bardziej sąsiedzkiej niż restauracyjnie wystudiowanej. To miejsce, gdzie dobrze działa prostota podbita wyczuciem smaku.
Co zjedzono: krewetki à guilho. Idealnie trafione z czasem smażenia i sosem, czyli dokładnie to, po co chodzi się do miejsca mającego „ideal” już w nazwie.
Adres: Rua da Esperança 100, Santos.
Fine dining i kuchnia autorska
Belcanto

Belcanto to jedna z ikon lizbońskiej haute cuisine: restauracja José Avilleza, w której degustacyjne menu jest pełnym, wieloetapowym doświadczeniem. To miejsce budowane na precyzji, pamięci smaków i spektaklu, ale kontrolowanym.
Co zjedzono: danie „Przełamując fale” oraz później całe menu evolução. To już nie są pojedyncze talerze, tylko cała kulinarna narracja z wieloma momentami absolutnego zachwytu.
Adres: Rua Serpa Pinto 10A, Chiado.
Alma

Alma Henrique Sá Pessoi to jeden z najważniejszych fine diningowych adresów w Lizbonie: elegancki, precyzyjny i jednocześnie mocno osadzony w portugalskim smaku. To miejsce, które potrafi wziąć tradycyjne skojarzenia i wynieść je bardzo wysoko.
Co zjedzono: calçada de bacalhau, czyli wyrafinowaną interpretację świata dorsza à Brás, oraz krewetkę Edwarda w przystawce. Najciekawsze jest tu właśnie zderzenie wysokiej techniki z bardzo lokalnym punktem wyjścia.
Adres: Rua Anchieta 15, Chiado.
SÁLA

SÁLA João Sá należy do najmocniejszych nowoczesnych adresów w Lizbonie i pracuje bardziej na smaku oraz teksturze niż na pustym efekcie. To degustacja bez zadęcia, ale z wyraźnie autorskim charakterem.
Co zjedzono: menu degustacyjne „W poszukiwaniu nowych tekstur” z pairingiem win. Wieloetapową podróż od ostryg i krewetek po homara, węgorza, ośmiornicę i deser.
Adres: Rua dos Bacalhoeiros 103, Baixa / okolice Sé.
Fifty Seconds

Fifty Seconds to restauracja na szczycie wieży Vasco da Gama, gdzie widok jest częścią doświadczenia, ale nie jego jedyną atrakcją. To fine dining oparty na skali, precyzji i poczuciu wyjątkowości od pierwszej minuty.
Co zjedzono: grillowaną krewetkę Edwarda z czarnym czosnkiem i cytryną oraz barwenę. Dwa talerze pokazujące kuchnię bardzo precyzyjną, ale nieodklejoną od smaku produktu.
Adres: Torre Vasco da Gama, Parque das Nações.
Boubou’s

Boubou’s to rodzinny, autorski lokal w Príncipe Real, celujący w kuchnię bardziej kreatywną i dopracowaną niż klasyczna tasca, ale bez chłodu formalnego fine diningu. To miejsce z własnym charakterem i własnym rytmem.
Co zjedzono: raję. Danie pokazujące, że nawet mniej efektowna z nazwy ryba może stać się świetnym nośnikiem nowoczesnej kuchni.
Adres: Rua Monte Olivete 32A, Príncipe Real.
Pabe

Pabe to elegancki, historyczny adres przy Marquês de Pombal, reprezentujący bardziej klasyczny model restauracyjnego luksusu. To miejsce dla tych, którzy lubią fine dining bez laboratoryjnego chłodu.
Co zjedzono: smażoną dziką krewetkę Edwarda. Produkt luksusowy, ale potraktowany z dyscypliną, dzięki której najważniejsze były jego własne walory.
Adres: Rua Duque de Palmela 27A, Marquês de Pombal.
Faz Figura

Faz Figura to stary, ważny adres przy Santa Apolónia, lokal z historią i ambicją, ale bez poczucia muzealności. To restauracja, która pozwala zjeść elegancko, a jednocześnie nadal bardzo po lizbońsku.
Co zjedzono: tatar. Delikatny, z wyraźnym kontrastem kaparów i lekkiego podsmażenia, przez co zyskał własny, odrębny charakter.
Adres: Rua do Paraíso 15B, Santa Apolónia / Alfama.
Bairro do Avillez / Páteo

Páteo to jedna z części Bairro do Avillez, kulinarnego mikroświata José Avilleza w Chiado, gdzie portugalska kuchnia dostaje bardziej współczesną, ale wciąż przystępną formę. To autorska Lizbona w wersji otwartej na szeroką publiczność.
Co zjedzono: grillowaną ośmiornicę. Najpierw ugotowaną, potem dokończoną na ruszcie, dzięki czemu wyszła miękka, delikatna i lekko chrupiąca tam, gdzie trzeba.
Adres: Rua Nova da Trindade 18, Chiado.
Bairro do Avillez / Taberna

Taberna to bardziej swobodna część Bairro do Avillez — nastawiona na małe talerze, dzielenie się jedzeniem i wersję Avilleza mniej formalną niż w jego topowych restauracjach. To dobre wejście w jego świat bez wielkiej ceremonii.
Co zjedzono: dwa razy gotowaną cielęcinę. Danie pokazujące, że nawet prosta technika i niewielka liczba składników mogą dać smak zapamiętywany na długo.
Adres: Rua Nova da Trindade 18, Chiado.
Time Out Market, food courty i stoiska szefów
Tartar-ia — ZAMKNIĘTA

Tartar-ia była jednym z dawnych konceptów Time Out Market poświęconych tatarom i daniom surowym. To był pomysł na połączenie targowego formatu z aspiracją do czegoś bardziej wyrafinowanego.
Co zjedzono: tatar z ostroboka. Bardzo dobry przykład tego, jak food court może na chwilę zbliżyć się do bardziej ambitnej kuchni.
Adres: dawniej Mercado da Ribeira / Time Out Market, Avenida 24 de Julho 49, Cais do Sodré.
Misc by Tartar-ia

Misc by Tartar-ia to rozwinięcie pierwotnej idei Tartar-ii: miejsce oparte na tartarach, siekaniu i surowych składnikach, ale już poza targowym formatem. To koncept bardziej dojrzały i bardziej miejski.
Co zjedzono: tatar z łososia. Czysty, precyzyjny i pokazujący, że ten pomysł dobrze broni się także po zmianie adresu.
Adres: Rua da Boavista 14, Cais do Sodré.
Miguel Castro e Silva

Miguel Castro e Silva należy do pionierów Time Out Market i dobrze odnajduje się w formacie, który każe skracać i kondensować autorską kuchnię do kilku mocnych dań. To stoisko z chefiem podpisem, ale bez nadęcia.
Co zjedzono: Sardinhę Fidalgę — dwa razy, w dwóch trochę różnych odsłonach, ale za każdym razem jako bardzo udaną kanapkę z sardynką, piklami i pomidorową świeżością.
Adres: Mercado da Ribeira / Time Out Market, Avenida 24 de Julho 49, Cais do Sodré.
Henrique Sá Pessoa

Stoisko Henrique Sá Pessoi w Time Out Market to skrót przez jego bardziej przystępną kuchnię: nadal autorską, ale już w foodcourtowym rytmie. To dobre miejsce, żeby zobaczyć, jak chef pracuje w krótszym formacie.
Co zjedzono: stek po portugalsku, czyli bife à Portuguesa. Klasykę zrobioną tak, żeby nawet w targowym gwarze czuć było rękę bardzo sprawnego kucharza.
Adres: Mercado da Ribeira / Time Out Market, Avenida 24 de Julho 49, Cais do Sodré.
Marlene Vieira

Marlene Vieira w Time Out Market to autorska, ale mocno osadzona w portugalskiej tradycji kuchnia jednej z najważniejszych współczesnych chefek w kraju. To stoisko, które zachowuje charakter mimo targowego formatu.
Co zjedzono: przekąski szefowej kuchni — i to więcej niż raz, co najlepiej pokazuje, że to miejsce potrafi utrzymać poziom w czasie.
Adres: Mercado da Ribeira / Time Out Market, Avenida 24 de Julho 49, Cais do Sodré.
Miguel Laffan — ZAMKNIĘTA

Stoisko Miguela Laffana było ważnym elementem pierwszych lat Time Out Market i reprezentowało bardziej autorską, chefią stronę targu. Dziś to już zamknięty rozdział tego miejsca.
Co zjedzono: bacalhau i kurczaka po portugalsku. Dwie potrawy pokazujące, że nawet w food courcie dało się tu zjeść rzeczy naprawdę dopracowane.
Adres: dawniej Mercado da Ribeira / Time Out Market, Avenida 24 de Julho 49, Cais do Sodré.
Vincent Farges

Vincent Farges ma w Time Out Market stoisko, w którym łączy francuską technikę z portugalskimi składnikami i przystępniejszym formatem niż w pełnowymiarowej restauracji. To miejsce, gdzie prostota dostaje bardzo sprawne wykonanie.
Co zjedzono: sardinhas à Lisboeta. Prostą kanapkę z sardynkami, pieczoną papryką i cebulą, ale podaną z wyczuciem kucharza, który nawet prostotę traktuje serio.
Adres: Mercado da Ribeira / Time Out Market, Avenida 24 de Julho 49, Cais do Sodré.
O Prego da Peixaria

O Prego da Peixaria to marka, która potraktowała prego serio i nowocześnie — zarówno w wersji mięsnej, jak i rybnej. W targowym formacie sprawdza się szczególnie dobrze, bo łączy szybkość z pomysłem.
Co zjedzono: pavé clássico i prego yuppie. Dwie odsłony tego samego pomysłu: zrobić z pozornie prostej bułki z nadzieniem coś naprawdę wartego drogi.
Adres: Mercado da Ribeira / Time Out Market oraz Rua da Escola Politécnica 40, okolice Príncipe Real.
Japonês

Japonês to japońskie stoisko w Mercado de Campo de Ourique, czyli bardziej targowy, swobodny format niż pełnowymiarowa restauracja. Dobrze działa wtedy, gdy chce się zjeść coś lekkiego i nieportugalskiego, ale nadal sensownego.
Co zjedzono: ceviche. Wersję opartą na dobrej rybie i wyraźnie skomponowanych dodatkach, która wypadła lepiej, niż można by się spodziewać po targowym koncepcie.
Adres: Mercado de Campo de Ourique, Rua Coelho da Rocha 104, Campo de Ourique.
Kawa, śniadania, słodkie i wino
BA Wine Bar

BA Wine Bar to niewielki wine bar w Bairro Alto, skupiony na portugalskich winach i przekąskach do dzielenia. To właśnie ten typ adresu, w którym wieczór zaczyna się kieliszkiem, a kończy na długim siedzeniu.
Co zjedzono: selekcję wędlin i serów oraz selekcję smażonych kiełbasek, serów i szynek. Dokładnie to, czego chce się do kieliszka portugalskiego wina, bez zbędnego komplikowania.
Adres: Rua da Rosa 107, Bairro Alto.
Garrafeira Alfaia

Garrafeira Alfaia to klasyczny wine bar w sercu Bairro Alto, zbudowany wokół portugalskich butelek, długich rozmów i wieczornego rytmu dzielnicy. To bardziej miejsce do picia niż do jedzenia, ale właśnie o to chodzi.
Co zjedzono: wybór kiełbas — morcelę, chouriço de carne i alheirę. Tłuste, wyraźne dodatki idealne do czerwonego portugalskiego wina.
Adres: Rua do Diário de Notícias 125, Bairro Alto.
Grau Douro
Grau Douro to wine bar nastawiony na wina z regionu Douro i małe talerze do podjadania. Taki format świetnie działa w tej części miasta: wino, kilka przekąsek i luźny wieczór bez wielkiego planu.
Co zjedzono: flatbread z portobello, cebulą, rukolą, serem i jajkiem. Prosty talerz, który pokazał, że w takim miejscu liczy się nie komplikacja, tylko jakość i zgranie składników.
Adres: Rua Duques de Bragança 5M, Cais do Sodré.
The Mill

The Mill to australijsko-portugalska kawiarnia specialty z całodziennymi śniadaniami i brunchami. To jedno z tych miejsc, które mogłoby być zbyt „instagramowe”, ale broni się jakością składników i spokojną, codzienną energią.
Co zjedzono: rösti z wędzonym łososiem, tzatziki i jajkiem poszetowym oraz banana bread special. Dwa talerze pokazujące, że brunch może być i dopracowany, i naprawdę sycący.
Adres: Rua do Poço dos Negros 1, Santos.
Liberty

Liberty to miejsce łączące kawę, wino i książki, bardziej mały salon niż typową brunchownię. To dobry adres na spokojny poranek albo lekkie wejście w popołudnie.
Co zjedzono: eggs benedict z łososiem. Talerz oparty na kilku składnikach, ale zrobiony z taką precyzją, że żaden nie był tu przypadkowy.
Adres: Rua da Esperança 21, Santos.
Aloma

Aloma to jedna z wielkich lizbońskich instytucji od pastéis de nata. To miejsce, które buduje reputację na rzemiośle, a nie na samej turystycznej sławie.
Co zjedzono: pastel de nata i espresso. Duet klasyczny, ale w tym miejscu pokazujący, jak wiele robią proporcje kremu, chrupkość ciasta i dobra kawa.
Adres: Rua Francisco Metrass 65/67, Campo de Ourique.
Fábrica da Nata

Fábrica da Nata to współczesny koncept wyspecjalizowany w pastéis de nata, zrobiony nowocześnie, ale z bardzo dobrą kontrolą nad klasycznym produktem. To dobra opcja dla tych, którzy chcą nata świeżo po wyjęciu z pieca i bez kombinowania.
Co zjedzono: pastel de nata. Świeży, pewny technicznie i na tyle udany, że spokojnie broni się w mieście przesyconym świetnymi natas.
Adres: Praça dos Restauradores 62, Restauradores.
Castro

Castro to wyspecjalizowane atelier de pastéis de nata, zbudowane wokół jednego produktu i jego możliwie najlepszej wersji. To miejsce dla tych, którzy traktują nata serio.
Co zjedzono: pastéis de nata. Kremowe, jedwabiste, dobrze wypalone i na tyle dobre, że jedna sztuka faktycznie nie wystarcza.
Adres: Rua Garrett 38, Chiado.
Castanhas

Castanhas to nie tyle jedna restauracja, ile lizboński jesienny rytuał: pieczone kasztany sprzedawane z wózków w samym środku miasta. To smak sezonu, ulicy i chłodniejszego powietrza.
Co zjedzono: kasztany. Najlepsze właśnie wtedy, kiedy pachną dymem, papierową tutką i placem Rossio.
Adres: Rossio / Praça Dom Pedro IV, centrum.
São Pedro de Alcântara

To kioskujący, widokowy adres na jednym z najsłynniejszych miradouros Lizbony — bardziej punkt z panoramą niż pełnoprawna restauracja, ale właśnie dlatego wart wpisania do przewodnika. Czasem sceneria robi tu połowę roboty.
Co zjedzono: tost z łososiem. Prosty, ale w tym przypadku najważniejszym dodatkiem był i tak widok na dachy miasta, zamek i Tag.
Adres: Miradouro de São Pedro de Alcântara, Bairro Alto / Príncipe Real.
Inne kuchnie, nowoczesne formaty i adresy poboczne
Absurdo (by Olivier)

Absurdo było miejskim, kanapkowym konceptem Oliviera w Cais do Sodré: szybkim, głośnym i pomyślanym jako nowocześniejsza wersja lunchowego sandwicha w centrum. To lokal miejski, nastawiony bardziej na tempo niż na celebrację.
Co zjedzono: sałatkę z tuńczykiem. Lekką, świeżą i dobrze wpisującą się w profil miejsca, które miało podawać jedzenie szybkie, ale nie byle jakie.
Adres: Avenida Ribeira das Naus 16, Cais do Sodré.
A Cevicheria

A Cevicheria to jeden z najbardziej rozpoznawalnych lizbońskich adresów inspirowanych Peru, oparty na rybie, kwasie i świeżości, ale filtrowanych przez portugalską wrażliwość na produkt. To lokal, który dobrze osadził kuchnię peruwiańską w miejskim pejzażu Lizbony.
Co zjedzono: ceviche puro. Krótką, kwaśną marynatę z pomfretem, która zamiast przykrywać rybę, wydobywała jej strukturę i smak.
Adres: Rua Dom Pedro V 129, Príncipe Real.
Cucurico

Cucurico w LX Factory to nowoczesna churrasqueira oparta na portugalskim kurczaku i ruszcie, podana w bardziej współczesnej, designerskiej formie. To prosty pomysł zrobiony bardzo świadomie.
Co zjedzono: kurczaka tradycyjnie marynowanego i kurczaka z wolnego wybiegu. Dwa warianty prostego produktu, pokazujące, że jakość mięsa i sposób przygotowania naprawdę robią różnicę.
Adres: Rua Rodrigues de Faria 103, LX Factory, Alcântara.
Hachikō Ramen

Hachikō Ramen to jeden z mocnych ramenowych adresów współczesnej Lizbony, budujący tożsamość na japońsko zorientowanym podejściu do bulionu i makaronu. To dobry kontrapunkt wobec portugalskiej części miasta.
Co zjedzono: miso ramen. Miskę bardzo spójną, opartą na głębokim wywarze i świetnie zgranych dodatkach.
Adres: Rua de São Lázaro 51, centrum / okolice Martim Moniz.
The Old House

The Old House to uznany chiński adres w Parque das Nações, kojarzony szczególnie z kuchnią sichuańską i bardziej autentycznym profilem niż przeciętny „chińczyk w Europie”. To lokal dla tych, którzy potrzebują chwili przerwy od Portugalii, ale nie od jakości.
Co zjedzono: smażoną wołowinę. Danie, które potwierdziło, że nawet prostszy wybór może tu zrobić duże wrażenie.
Adres: Rua da Pimenta 9, Parque das Nações.
Pito do Bairro (by Olivier)

Pito do Bairro było nowoczesną churrascarią Oliviera przy Rua do Alecrim, pomyślaną jako bardziej miejska i dopieszczona odpowiedź na portugalskiego kurczaka z rusztu. To był koncept prosty, ale dobrze pomyślany.
Co zjedzono: pito da terra con molho. Danie pokazujące, że nawet grillowany kurczak może dostać bardziej wyrafinowaną, doprawioną i miejską formę.
Adres: Rua do Alecrim 23, Cais do Sodré.